23 marca, w jasny, skąpany w słońcu poranek, nasza szkoła radośnie powitała wiosnę. Powietrze było świeże i pachniało budzącą się do życia przyrodą, a wśród uczniów wyczuwało się ekscytację nadchodzącą przygodą. Uczniowie klas 4–7, pod czujnym okiem nauczycieli i wychowawców, wyruszyli na pieszy rajd. Trasa rozpoczęła się przy szkole, a następnie poprowadziła przez malownicze tereny aż do lasów w Nieliszu. Tam wędrowcy zagłębiali się w leśne ścieżki, otoczeni szumem drzew i śpiewem ptaków, by ostatecznie dotrzeć do mety przy leśniczówce Nowiny.
Na miejscu czekało na wszystkich rozgrzewające ognisko, przy którym można było upiec pachnące kiełbaski i odpocząć po trudach marszu. Jednak sama wędrówka nie była zwyczajnym spacerem – już na jej początku każda klasa otrzymała mapę oraz zestaw zadań do wykonania. Uczniowie musieli uważnie obserwować otoczenie, dostrzegać detale ukryte w leśnych zakamarkach, wypatrywać pierwszych oznak wiosny i zapamiętywać mijane miejsca. Na mecie czekały na nich zagadki, krzyżówki i wyzwania przyrodnicze, które sprawdzały ich spostrzegawczość i wiedzę. Za poprawne rozwiązania nie zabrakło słodkich nagród, a każdy uczestnik został doceniony za wytrwałość i wysiłek włożony w pokonanie trasy.
Po chwili wytchnienia i wspólnym biesiadowaniu przyszedł czas powrotu. Wszyscy ruszyli pieszo przynajmniej do kościoła w Nieliszu. Stamtąd część uczniów wróciła do szkoły busem, jednak wielu wybrało ambitniejsze wyzwanie – powrót na własnych nogach. Dzięki temu pokonali imponującą trasę aż 14 kilometrów.
Ten dzień, pełen słońca, ruchu i radosnych chwil, był prawdziwym świętem wiosny. Pozwolił wszystkim oderwać się od codziennych obowiązków, odetchnąć świeżym powietrzem i spędzić mile czas bez smartfonów, telefonów i komputerów w serdecznej, pełnej uśmiechu atmosferze – wśród natury oraz koleżanek i kolegów, z którymi wspólna wędrówka stała się niezapomnianą przygodą.
Justyna Malinowska, Małgorzata Rybak